Pomijani polscy łamacze szyfrów
Przez lata Brytyjczycy przekonywali, że sukces złamania kodu Enigmy należy do naukowców pracujących w Blechley Park. Jednak to zespół polskich matematyków z Marianem Rejewskim na czele dokonał tego już w 1932 roku. Prawda o polskim wkładzie w odczytywanie niemieckich szyfrogramów wojennych z trudem przebija się do świadomości Europejczyków. Brytyjczycy wreszcie przyznali, że Alianci mieliby problemy z wygraniem wielu kampanii, gdyby nie sukces genialnych Polaków. Po 75 latach od przekazania przez Polskę swoim sojusznikom wyników prac nad Enigmą, dzięki którym Francuzi i Brytyjczycy mogli odczytywać tajne raporty i przewidywać ruchy niemieckich wojsk, nareszcie poinformowała o tym BBC w artykule Gordona Corery Poland’s overlooked Enigma codebreakers.
„Pominięci polscy łamacze kodów Enigmy“
(BBC News, Gordon Corera, 5 lipca 2014 r.)
Wprowadzenie i kontekst uroczystości
Artykuł BBC News podkreśla, że pierwszy przełomowy krok w łamaniu niemieckiego szyfru Enigmy dokonał się nie w słynnym brytyjskim Bletchley Park, lecz w Warszawie — dzięki pracy polskich matematyków i kryptologów. Fakt ten bywa pomijany w popularnych narracjach o II wojnie światowej, które skupiają się na postaci Alana Turinga i brytyjskim ośrodku łamania szyfrów. Dług wobec polskich kryptologów został oficjalnie uznany podczas kameralnej uroczystości, która odbyła się na obrzeżach Warszawy w 2014 roku, w budynku używanym przez polskie służby specjalne. Na spotkaniu zebrali się jedni z najwyższych rangą szefów wywiadu z Polski, Francji i Wielkiej Brytanii, aby uczcić 75. rocznicę historycznego spotkania, które odegrało kluczową rolę w zwycięstwie nad Hitlerem.
Historyczne spotkanie w lipcu 1939 roku
75 lat wcześniej, latem 1939 roku, dwaj brytyjscy oficerowie wywiadu — Alastair Denniston i Dilly Knox — wysiedli z pociągu na Dworcu Centralnym w Warszawie. Obaj byli weteranami rządowej Szkoły Kodów i Szyfrów (Government Code and Cypher School), instytucji, która wraz z wybuchem wojny miała przenieść się do Bletchley Park. Europa stała na krawędzi konfliktu, a Denniston chciał jeszcze raz zobaczyć Niemcy, zanim wojna się zacznie — dlatego podróżowali przez Berlin. Gdyby Niemcy wiedzieli, kim jest Denniston i jaki jest cel jego podróży, prawdopodobnie nie wydaliby mu wizy. Jechał bowiem do Polski, by poznać tajemnicę łamania szyfru maszyny Enigma, której niemieckie wojsko używało do szyfrowania komunikacji.
Po przyjeździe do Warszawy Brytyjczycy udali się do tajnego ośrodka w Pyrach, w lesie pod miastem. Kryptolodzy brytyjscy, francuscy i polscy spotkali się już wcześniej tego samego roku, ale tamto spotkanie zakończyło się impasem — Francuzi pełnili rolę pośredników, ale ani Brytyjczycy, ani Polacy nie chcieli ujawnić swoich osiągnięć. Jednak w lipcu 1939 roku, wobec widma nadciągającej wojny, obie strony zdecydowały się wyłożyć karty na stół.
Maszyna Enigma — jak działała
Artykuł wyjaśnia pokrótce zasadę działania Enigmy. Maszyna posiadała rotory (wirniki), które można było ustawiać w różnych pozycjach, generując za każdym razem inne szyfry — im więcej rotorów, tym trudniejszy do złamania kod. Wiadomość wpisywano na klawiaturze przypominającej maszynę do pisania. Po naciśnięciu klawisza zapalała się lampka odpowiadająca zaszyfrowanej literze — ta litera stawała się częścią szyfrogramu. Późniejsze modele, zwłaszcza wojskowe, posiadały dodatkową łącznicę wtykową (plugboard), która jeszcze bardziej komplikowała szyfrowanie.
Polskie przełomy kryptologiczne
Brytyjscy kryptolodzy osiągnęli pewne sukcesy wobec wczesnych wersji Enigmy w połowie lat 30., jednak z biegiem czasu trafili w ślepy zaułek – wciąż opierali się na lingwistach próbujących łamać szyfry metodami językowymi. Polacy byli daleko przed nimi dzięki serii niezwykłych przełomów (sukcesy te tak bardzo zirytowały Knoxa, że podobno dostał napadu złości). Polscy kryptolodzy jako pierwsi zrozumieli, że do łamania Enigmy niezbędna jest matematyka – szukanie wzorców i regularności w zaszyfrowanych wiadomościach.
Co więcej, Polacy poszli o krok dalej: zbudowali elektromechaniczne urządzenia zwane „bombami“ (nazwa prawdopodobnie pochodzi od tykającego dźwięku, jaki wydawały). Maszyny te symulowały działanie Enigmy i pozwalały operatorom przeszukiwać kolejne możliwe ustawienia maszyny szyfrującej, testując jeden wariant po drugim, aż do znalezienia właściwego. System działał skutecznie, dopóki Niemcy nie zwiększyli stopnia skomplikowania maszyny, co uniemożliwiło Polakom dalsze łamanie szyfru tymi środkami.
Przekazanie wiedzy i rola Bletchley Park
To właśnie zrozumienie tych metod i zasad działania polskich bomb Brytyjczycy zabrali ze sobą do kraju. Wiedza ta pozwoliła matematycznemu geniuszowi Bletchley Park – Alanowi Turingowi, który sam później spotkał się z Polakami – na opracowanie własnej maszyny bombe, zdolnej łamać bardziej skomplikowane wojenne wersje szyfru Enigmy. Jedną z nowych technik, która wzmocniła skuteczność bombe, było zastosowanie tzw. „cribs“ – znanych lub domyślnych fragmentów tekstu (np. powtarzalnych zwrotów w meldunkach meteorologicznych), które służyły jako punkt wyjścia do odszyfrowania całej wiadomości.
Prace kryptologiczne prowadzone w Bletchley Park, oparte na fundamencie polskich odkryć, według niektórych szacunków skróciły wojnę nawet o dwa lata i uratowały niezliczone ludzkie życia.
Rola Francji — wywiad agenturalny
Artykuł podkreśla również rolę francuskiego wywiadu. Francuska służba wywiadowcza włączyła się w sprawę, ponieważ posiadała agenta w Niemczech, który dostarczał szczegółowe informacje o budowie i działaniu maszyny Enigma. Dane te były przekazywane Polakom, co miało kluczowe znaczenie dla ich prac kryptologicznych. Patrick Pailoux, dyrektor techniczny francuskiego wywiadu (DGSE), powiedział BBC: „Pierwsza lekcja jest taka, że działając razem, osiągamy znacznie więcej. Ale druga kwestia to łączenie najlepszych naukowców z klasyczną pracą wywiadowczą – z tym, co nazywamy wywiadem osobowym (HUMINT). Połączenie wszystkich zdolności przynosi lepsze rezultaty. To właśnie zrobiliśmy w czasie II wojny światowej i tak jest nadal.“
Polscy matematycy — ich losy
Trzej polscy matematycy, którzy dokonali przełomowych odkryć, to Jerzy Różycki, Henryk Zygalski i Marian Rejewski. Wszyscy trzej studiowali matematykę na Uniwersytecie Poznańskim, a następnie dołączyli do Biura Szyfrów Sztabu Głównego w Warszawie.
Po wybuchu wojny zostali ewakuowani do Francji, gdzie przez pewien czas pracowali pod przykryciem w Vichy. Ich dalsze losy były dramatyczne:
- Jerzy Różycki zginął w 1942 roku na statku pasażerskim, który zatonął z niejasnych przyczyn na Morzu Śródziemnym.
- Marian Rejewski i Henryk Zygalski uciekli pod koniec 1942 roku do Hiszpanii, skąd zostali przerzuceni do Wielkiej Brytanii przez agentów brytyjskiego wywiadu.
- Po wojnie Rejewski wrócił do Polski w 1946 roku i pracował jako księgowy – zmarł w 1980 roku, nigdy nie doczekawszy się za życia pełnego uznania.
- Zygalski pozostał w Wielkiej Brytanii, gdzie pracował jako wykładowca matematyki na University of Surrey – zmarł w 1978 roku.
Podczas uroczystości w 2014 roku na stole wystawiono oryginalną maszynę Enigma, a krewni trzech polskich matematyków byli wyraźnie wzruszeni, gdy składano hołd ich bliskim.
Wypowiedzi szefów służb wywiadowczych
Sir Iain Lobban, dyrektor GCHQ (brytyjska agencja wywiadowcza, która wyrosła z Bletchley Park), powiedział zebranym: „To, co wydarzyło się tutaj w 1939 roku, zmieniło bieg historii i jesteśmy tu, aby uhonorować tych, którzy za to odpowiadają.“ Porównał łamanie Enigmy do biegu sztafetowego, w którym pałeczka została przekazana – „ale to cała drużyna zdobywa medal“.
Gen. Maciej Hunia, szef polskiego wywiadu zagranicznego (Agencji Wywiadu), podkreślił w rozmowie z BBC współczesne znaczenie tej historii: „Jesteśmy wciąż bardzo młodą demokratyczną służbą wywiadowczą. Staramy się więc wprowadzać tradycję do pracy naszych oficerów wywiadu. Tradycje polskich służb wywiadowczych sprzed II wojny światowej są bardzo ważne dla naszych nowych adeptów – żeby mogli zobaczyć prawdziwe sukcesy. Dlatego historia Enigmy jest tak istotna.“
Szerszy kontekst i współczesne znaczenie
Polacy od dawna odczuwali, że ich kluczowa rola w złamaniu Enigmy jest niedoceniana i pomijana w zachodnich narracjach historycznych, które koncentrują się na Bletchley Park i Alanie Turingu. Uroczystość w Warszawie miała częściowo naprawić tę niesprawiedliwość i oddać należny hołd. Miała też szczególne znaczenie w kontekście polskiej historii – to właśnie Polska, zaledwie kilka tygodni po lipcowym spotkaniu w Pyrach w 1939 roku, padła ofiarą nazistowskiej inwazji, a po wojnie znalazła się pod sowiecką dominacją. Polscy kryptolodzy, mimo że swoją wiedzą istotnie przyczynili się do zwycięstwa aliantów, sami nie mogli cieszyć się wolnością, którą pomogli wywalczyć.
Po krótkim pobycie w Polsce 75 lat wcześniej dwaj brytyjscy kryptolodzy wrócili pociągiem do domu przez Europę, która zaledwie kilka tygodni później pogrążyła się w wojnie. Ale bieg tej wojny został zmieniony dzięki wiedzy, którą zabrali ze sobą z Pyr – wiedzy zawdzięczanej polskim matematykom.
























